16 listopada

Błogosławieni czystego serca...


Kiedy włączam radio słyszę po między kolejnymi utworami muzycznymi obok mniej lub bardziej (zwykle mniej) dowcipnych tekścików dziennikarzy reklamy komercyjne, które z „troską” o bezpieczny seks proponują środki antykoncepcyjne. Przeglądam strony internetowe i z trudem udaje mi się ominąć nagłówki: „gwiazdy uwielbiają nosić stringi”, „seksualna tendencja wśród młodych polek, chcą tylko jednego”, ”seks randka dla każdego”, „Gorąca noc w sypialni, porady” (oczywiście obowiązkowo z bogatą foto relacją, która pokazuje się tuż przy nagłówku, tak aby nawet ten kto nie chce czytać całego artykułu musiał spojrzeć na roznegliżowanych ludzi).  Loguję się na portal społecznościowy i widzę, że blisko 78 tysięcy osób lubi stronę „Żadnego ślubu przed seksem”, przy czym np. „Bardzo lubię seks po ślubie” ledwie ponad 1 tysiąc. Idąc ulicą mijam obściskujące się pary. A przy kasie w supermarkecie – prezerwatywy. Przesiąknięty erotyką świat – tak jest! Obojętnie czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy niekoniecznie chcemy tak to nazywać. To nie jest normalne. Zarabianie na słabościach ludzi, wykorzystywanie ich. Czemu ta notatka o czystości? Nie, nie będę się tu dzieliła swoimi doświadczeniami, bo to jest temat, który potrzebuje klimatu intymności. Ale piszę o czystości w ogóle…  Bo nie chcę pisać tylko o tym co łatwe, o sukcesach i radościach. Chcę poruszać te trudne kwestie. One są przez wielu katolików odrzucane. Dlaczego? Bo w czasie ich kolejnych spowiedzi notorycznie powtarzają się grzechy związane z szóstym i dziewiątym przykazaniem Bożym. Wydaje się im to nie do przeskoczenia, więc tłumaczą sobie, że w sumie to nie jest aż takie złe, że przecież to naturalne… Naturalne jest to, że nasze ciało pożąda, ale już nie jest naturalne, że ktoś wykorzystuje drugą osobę w celu zaspokojenia swoich pragnień. Tak jakoś się przyjęło, że jak mamy na coś ochotę, to po prostu to ‘musimy’ natychmiast dostać, bo inaczej tupniemy nóżką i obrazimy się na cały świat albo po prostu nie będziemy mieli dobrego nastroju. Większość ludzi w swoim życiu jakieś problemy z tą sferą będzie miała, jakieś grzechy się pojawią, więc temat jest jak najbardziej ważny i aktualny.
Moje dobro
Św. Faustyna (mega Typka! Polecam wszystkim Dzienniczek, który co prawda bardzo powoli czytam, przeżuwając każde słowo, ale jestem nim zachwycona, a właściwie –nią –Faustyną ! A jeszcze bardziej Nim –Jezusem w życiu tej świętej) zostawia środki (i nie są to środki antykoncepcyjne) dla zabezpieczenia cnoty czystości: pokora, duch modlitwy, przestrzeganie skromności, wierność regule, szczere Nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. Powie ktoś – „no ale to zakonnica, ślub zakonny, wiadomka, ale my nie jesteśmy w zakonie”.  Nie jesteśmy w zakonie, ale jesteśmy w Kościele, a jeśli w Nim jesteśmy (chcemy być), to zgodnie z nauką Pisma Świętego (przykazaniami) i nauką Kościoła powinniśmy tych środków ‘używać’ w swoim życiu, w miejscu, w którym w tym życiu się znajdujemy –może to jest szkoła średnia, może studia, może praca, może jesteśmy jeszcze przed budowaniem związku, może w związku, może w małżeństwie, może w zakonie, czy kapłaństwie, a może… żyjemy obok przykazań: bawiąc się każdym kogo spotkamy, bo mamy na to ochotę, zdradzając tego, komu ślubowałem/am i Tego przed Kim ślub składałem/am. Nie jest wstydem upaść. Każdemu się to zdarza. Ale chwałą nie jest trwać w upadku, a powstawać za każdym razem, po każdym upadku i przede wszystkim –zanim upadek nastąpi ZMAGAĆ SIĘ o to co piękne, dobre i co czyni nas świętymi.
Dobro drugiego człowieka
Jeżeli zależy mi na życiu wiecznym mojego bliskiego/bliskiej to nie dopuszczę nigdy do sytuacji, gdzie z mojego powodu będzie on/ona w stanie grzechu ciężkiego. Trudne to, ale nie jest niemożliwe. Trudno mi uwierzyć w miłość tam, gdzie młodzi ‘sprawdzają się’ w łóżku przed ślubem. Trudno też uwierzyć mi, że jeśli ktoś nie szanuje siebie (tzw. „z każdym”), to będzie szanował swoją przyszłą czy przyszłego małżonkę/ka.  

W poniedziałek patronuje nam bł. Karolina Kózkówka.
Czy jest jakaś wartość w moim życiu, za którą byłabym w stanie oddać życie? 
Niech bł. Karolina wstawia się za nami wszystkimi, abyśmy żyli pięknie i kochali czystą miłością :)
Bł. Karolino – módl się za nami!



„Nic trudnego dla pokornego” :-) św. Faustyna Kowalska
pax! ;]

4 komentarze:

  1. "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie."
    "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą."
    "Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych." :) to takie podsumowanie Twojej wypowiedzi

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie ma za co ;) Się polecam, a przede wszystkim polecam GO - na każdy dzień! :)

      Usuń
  3. A ja bardzo nie lubię kiedy ktoś pisze tak ogólnie i z końcówką "my". Wolę zdecydowanie opis doświadczeń tej osoby i takie jakieś osobiste podejście do tematu. Niemniej jednak bardzo dziękuję za komentarz u mnie i za to, że piszesz o tak ważnych rzeczach. :) Trzymaj się ciepło. +

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 BożyFreestyle , Blogger