28 lutego

24 rzeczy, które w sobie lubię na 24 rocznicę moich urodzin

Świętuję dzisiaj 24 rocznicę urodzin. Dzień urodzin w moim rodzinnym domu zawsze się obchodziło w gronie bliskich osób. Dlatego ten dzień chcę spędzić też trochę z Wami, za pośrednictwem tej notatki. Będzie to chyba najbardziej pozytywny wpis na moim blogu. Ostatnio staram się dbać bardziej o swój własny komfort psychiczny. Myślę, że te wypociny ten komfort poprawią ;-)



24 RZECZY, KTÓRE W SOBIE LUBIĘ: 
1.  System wartości i zasad, w który wierzę, który wyznaję. Zaczynam od tego, co najważniejsze dla mnie i co lubię w sobie najbardziej. To jest fundament, który nie pozwala mi się rozpaść na kawałki, a kiedy zaczyna się w moim życiu - mniejsze bądź większe - trzęsienie ziemi, powodujące jakieś naginanie tych zasad czy odchodzenie od wartości to jednak fakt, że wierzę, że ten system wyznawany przeze mnie ma sens, pozwala mi szybko się podnieść. 
2. Uczciwość - nie tylko na zasadzie nieściągania na egzaminach, choć to też uważam, że w dzisiejszych czasach jest bardzo duży przejaw uczciwości, ale chodzi mi tu także o taką uczciwość w relacjach. Lubię mieć relacje klarowne i przejrzyste, znać swoje miejsce w relacjach oraz wiedzieć, kto kim jest w moim życiu. Nie oszukiwać siebie i innych.
3. Rozsądek - raczej nie zdarza się mi podejmować decyzji pod wpływem impulsu. Chodzi oczywiście o decyzje, które mają wpływ na moje życie lub życie innych ludzi, albo niosą za sobą jakieś inne istotne konsekwencje. Nie mylcie tego z brakiem spontaniczności. Dzięki temu, że dłużej pomyślę o decyzji jestem w stanie uniknąć przykrych konsekwencji. Oczywiście nie zawsze są to dobre decyzje, jeśli po latach okazuje się, że decyzja była zła, staram się (na ile to możliwe) zmienić ją (jeśli jest niewiążąca) albo na spokojnie odwołać się do swojej decyzji i przypomnieć sobie, że była ona świadoma. 
4.  Wrażliwość. Jedni ją w sobie lubią, inni niekoniecznie. Czasem staje się uciążliwa, ale ja bardzo ją lubię. Dzięki niej mam możliwość przeżywania głębiej wielu sytuacji, wydarzeń, relacji można powiedzieć, że to takie przeżywanie do kwadratu.
5. Chęci do rozwijania się, na różnych poziomach, w różnych dziedzinach. Lubię dużo wiedzieć, chciałabym czerpać wiedzę o przeróżnej tematyce. Bardzo często jest to słomiany zapał, ale wiem, że nawet po jednej lekcji języka obcego czy po jednej przeczytanej książce specjalistycznej jestem bogatsza o pewną (choćby niewielką) wiedzę. 
6. Zaangażowanie - jeśli się czegoś podejmuję, to wkładam w to całe serce. Daje mi satysfakcję sam fakt, że jestem tak zaangażowana, a nie tylko efekt tego zaangażowania.
7. Zorganizowanie. Prowadzę kalendarz. Zajęcia na uczelni, kursy, wyjazdy, spotkania, staram się mieć zaplanowane na co najmniej kilka dni wstecz. Dzięki temu mniej się stresuję i nie tracę czasu na planowanie na bieżąco.
8. Punktualność - związana ściśle z zorganizowaniem. Jeśli mam zaplanowany dobrze tydzień to nie spóźniam się. Zawsze staram się być nawet przed czasem. Lubię to, bo widzę też jak inni to  bardzo doceniają.
9. Marzenia, które mam. Są piękne, bo są dobre. Naprawdę, gdy o nich pomyślę znajduję w sobie siłę i motywację do działania (nawet z nimi niekoniecznie związanego, ale takiego codziennego, po prostu).
10. Nie obrażam się, ani nie gniewam. Naprawdę! Może trudno w to uwierzyć, ale nie potrafię. Muszę być ze wszystkimi pogodzona. Gdy sytuacja staje się napięta, gdy usłyszę bolesne dla mnie słowa, może być mi po prostu przykro i bywa, że muszę z tym zostać sama i się wypłakać. Ale nie jestem na kogoś "zła", nie potrafię. 
11. Zaradność. W różnych sytuacjach kryzysowych, potrafię zachować spokój i znaleźć rozwiązanie. Nie panikuję w nagłych sytuacjach (gdy trzeba wezwać karetkę albo straż pożarną - sprawdzone).
12. Oszczędność. Mimo że nie mam co miesiąc wielkiej sumy pieniędzy do gospodarowania, to potrafię coś odłożyć. Fakt, że mam odłożone pieniądze to jeden z elementów, który daje mi poczucie bezpieczeństwa. 
13. Odarcie z naiwności. Kiedyś byłam bardzo naiwna, ale przez szereg doświadczeń, zostałam odarta z tej naiwności. Trudno mnie obecnie oszukać, widzę, gdy ktoś kłamie i często nawet, gdy wiem, że ktoś kłamie, nie zwracam na to uwagi. Być może kłamie, bo nie dojrzał do życia w prawdzie. Każdy ma swój czas. 
14. Konkretność - po prostu: jestem mega konkretną kobietą. Trochę wbrew naturze ;-) Lubię to w sobie, bo ułatwia mi to życie i można zaoszczędzić sporo czasu.
15. Inteligencja, z łatwością analizuję, wykorzystuję posiadaną wiedzę w praktyce; w życiu, jestem błyskotliwa. 
16. Słabo rozwinięta potrzeba posiadania - trochę taki minimalizm, ale nie nazwałabym tego AŻ tak. Po prostu z roku na rok coraz bardziej myślę o tym, żeby nie marnowało się jedzenie, więc kupuję go tyle ile jestem w stanie zjeść. Myślę o tym, czy faktycznie potrzebny jest mi kolejny sweter czy książka. W ogóle w każdej kwestii bronię się, aby nie popaść w bezmyślny konsumpcjonizm. Ostatnio więcej sprzedaję i rozdaję niż kupuję. 
17. Poczucie humoru - specyficzne, śmieszą mnie suchary i to takie najbardziej suche z możliwych. Ale z tym poczuciem humoru wiąże się też dla mnie wyczucie dobrego smaku, które w sobie lubię, liczy się dla mnie towarzystwo i okoliczność. Ten sam żart wypowiedziany przez różne osoby, może mnie śmieszyć i żenować.  
18. Umiejętności taneczne - po prostu podoba mi się, jak tańczę! :-) 
19. Gust i poczucie estetyki, nie wyglądam jak choinka, gdy się ubiorę - tak w skrócie, lubię też ładne rzeczy; kalendarz, notatnik, długopis, pościel, kubek, świeczkę, wazonik (wszystkiego tyle ile konieczne i ani o jedno więcej).
20. Spojrzenie (oczy) - jakie ono jest? Przyciągające... Wiem to, bo widzę ilu ludzi przyciągam wzrokiem na ulicy, w sklepie, czy gdziekolwiek indziej (czasem pomaga, czasem przeszkadza, ale lubię ten mój wzrok); błysk w oku. 
21. Uśmiech - nie mam śnieżnobiałego uśmiechu, ale dbam o ząbki, są proste i każde zdjęcie na którym się uśmiecham mi się podoba ;-) 
22. Włosy - naturalne, długie, ciemne, niesforne, myślę, że dodają mi uroku. 
23. Figura, jakoś w dotychczasowym życiu przechodzenie na dietę wiązało się u mnie z dietami z powodu, aby poprawić samopoczucie, ale nie aby schudnąć, bo nie mam z czego. Waga jest ok, waha się, ale zawsze wraca do wyśrodkowanej, stałej liczby, która jest dla mnie dobrą liczbą jak na masę ciała. Nie chodzi oczywiście tylko o wagę, proporcje też są ok :-)
24. NOGI ! ;-) Możecie się śmiać, ale mam naprawdę świetne nogi, zgrabne i długie, lubię je po prostu :-P

Brzmi nieskromnie? I to jeszcze jak! A jak bardzo miło mi, gdy czytam o tym, co w sobie lubię. Warto sobie to uświadamiać, nie tylko od święta, ale codziennie.
A Ty? Co w sobie lubisz? :-) 

2 komentarze:

  1. O świetny wpis! Ważne jest zobaczyć w sobie, te rzeczy, które są dobre w nas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to baaardzo pomaga w życiu :)

      Usuń

Copyright © 2016 BożyFreestyle , Blogger